Między Ikeą, Tesco a stadionem Wembley znajduje się jedna z kilku położonych na całym świecie świątyń Mandir. Jest największa hinduską świątynią poza granicami Indii o czym wszem i wobec oznajmia certyfikat Rekordów Guinessa umieszczony dumnie wewnątrz budynku. Widok zapiera dech w piersiach. Z jednej strony nie ma czasu, przestrzeni czujesz się zupełnie jak turysta odbywający podróż do Indii z drugiej wygląda to tak surealistycznie, że skojarzenia z filmową makietą jak najbardziej słuszne. W środku atmosfera jest niesamowita; wszechobecna serdeczność i uśmiech promienujący od każdego. Cisza, spokój, zapach kadzideł i dźwięki modliwt. Odmienność kultury, religii i właściwie kompletna jej nieznajomość uświadamia mi jak wielka jest we mnie potrzeba na spotkania z Tym Innym na szlaku gdzieś daleko... Marzenia o podróżach weszły w faze planów i zaprawy...
kiedyś bardzo przypadkowo, jadąc autobusem, którego trasa została zmieniona z powodu robót na drodze przejeżdżałam koło tej świątyni. potem już nigdy nie mogłam tam trafić... aż uwierzyłam, że to może był sen.
buziakowo !
mal 03.04.2009, 00:46
niestety nie mozna wejsc do srodka z aparatem:( a rowerki sa wlasnoscia naszego domu czyli wszystkich:)
Zapach Indii w Londynie
Między Ikeą, Tesco a stadionem Wembley znajduje się jedna z kilku położonych na całym świecie świątyń Mandir. Jest największa hinduską świątynią poza granicami Indii o czym wszem i wobec oznajmia certyfikat Rekordów Guinessa umieszczony dumnie wewnątrz budynku. Widok zapiera dech w piersiach. Z jednej strony nie ma czasu, przestrzeni czujesz się zupełnie jak turysta odbywający podróż do Indii z drugiej wygląda to tak surealistycznie, że skojarzenia z filmową makietą jak najbardziej słuszne.
W środku atmosfera jest niesamowita; wszechobecna serdeczność i uśmiech promienujący od każdego. Cisza, spokój, zapach kadzideł i dźwięki modliwt. Odmienność kultury, religii i właściwie kompletna jej nieznajomość uświadamia mi jak wielka jest we mnie potrzeba na spotkania z Tym Innym na szlaku gdzieś daleko... Marzenia o podróżach weszły w faze planów i zaprawy...
bubblegum 07.04.2009, 18:06
:)
Pat 05.04.2009, 00:53
kiedyś bardzo przypadkowo, jadąc autobusem, którego trasa została zmieniona z powodu robót na drodze przejeżdżałam koło tej świątyni. potem już nigdy nie mogłam tam trafić... aż uwierzyłam, że to może był sen.
buziakowo !
mal 03.04.2009, 00:46
niestety nie mozna wejsc do srodka z aparatem:( a rowerki sa wlasnoscia naszego domu czyli wszystkich:)
k 02.04.2009, 20:01
wow niezle!!! wiecej zdjec ze srodka prosze;]
p.s. widze ze macie rowerki;]